Witajcie kochani !Dziś przychodzę do Was,z książkami..Wczoraj udało mi się odwiedzić bibliotekę
i dorwałam 3 bardzo dobrze zapowiadające się książki.
Pierwszą - `Blogostan` Joanny Opiat-Bojarskiej,już zaczęłam czytać. Książka niesamowicie wciąga i jak skończę, na pewno coś więcej o niej napiszę :)Kiedy już jesteśmy w temacie bibliotek i książek....
Ostatnio na facebooku moją uwagę przykuł pewien obrazek :
`stop likwidacji bibliotek` myślę sobie `czy to jakiś dowcip?`. Wchodzę na ich stronę, czytam i nie wierzę. Czy nasze Państwo aż tak słabo stoi finansowo , że trzeba zamykać biblioteki i łączyć je w jedną? Bardzo często korzystam z biblioteki w moim miasteczku i na prawdę, nie wyobrażam sobie, żeby mieli ją teraz przenieść w inne miejsce.
61% Polaków nie czyta . W grupie 15-19 lat nie czyta 37%, a wśród dzieci statystyki są jeszcze lepsze…
Od razu co przychodzi mi na myśl, jak i potem czytając forum , również innym internautom, to , w jakich szkołach robiono te badania ? W jakich środowiskach , w śród jakich nastolatków ? Czy NAPRAWDĘ jest tak ŹLE. Czy tu chodzi ogólnie o nie czytanie czy nie czytanie lektur ?, Czy to możliwe, że tak mało osób sięga po książki?
Myślę, o ludziach z mojej klasy… liceum przeciętne, także nie jest to żaden skrajny przypadek. Przebiegam myślami po liście osób i jakoś nie wierze w statystyki … Czy aby kampania przeciwko ustawie była lekko naciągana ? Dadzą statystyki , w które słabo chce się wierzyć co przyciągniecie ludzi . Zresztą, jaki by nie był cel autorów tej akcji, zamykanie bibliotek szkolnych jest co najmniej dziwnym pomysłem. Wyobrażacie sobie szkołę bez biblioteki szkolnej ? Gdzie na przerwie , możecie podskoczyć po lekturę , która będzie za chwilę omawiana na polskim ? W klasie maturalnej można zauważyć dość śmieszną rzecz, jaka książka by nie była ciekawa czy nudna, cienka czy gruba i tak na czas przeczyta ją tylko kilka osób. Mnie nigdy nie było spieszno do lektur, sama wolałam wybrać sobie książkę , którą mam ochotę przeczytać. Zawsze do szkolnej biblioteki mam dłuuuuugą drogę, tym bardziej dłuższa by była, gdybym musiała iść do miejskiej biblioteki, żeby ją wypożyczyć ,co równoznaczne było by , że raczej na 99% bym jej nie przeczytała, co z kolei przyczyniło by się , że statystyki wyglądają jak wyglądają.
To moja opinia na ten temat, postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i zachęcam każdego do zajerzania na stronę akcji stop likwidacji bibliotek .
______________________________
Na dworze nie zapowiada się na wiosnę, za to mój parapecik jest bardzo przyjemną namiastką tego na co każdy z Nas chyba czeka :)

Piękny storczyk ;)
OdpowiedzUsuń