wtorek, 12 marca 2013

książki i przerażające statystyki


Witajcie kochani !Dziś przychodzę do Was,z książkami..Wczoraj udało mi się odwiedzić bibliotekę
 i dorwałam 3 bardzo dobrze zapowiadające się książki.
Pierwszą - `Blogostan` Joanny Opiat-Bojarskiej,już zaczęłam czytać. Książka niesamowicie wciąga i jak skończę, na pewno coś więcej o niej napiszę :)Kiedy już jesteśmy w temacie bibliotek i książek....













Ostatnio na facebooku moją uwagę przykuł pewien obrazek :


`stop likwidacji bibliotek` myślę sobie `czy to jakiś dowcip?`. Wchodzę na ich stronę, czytam i nie wierzę. Czy nasze Państwo aż tak słabo stoi finansowo , że trzeba zamykać biblioteki i łączyć je w jedną? Bardzo często korzystam z biblioteki w moim miasteczku i na prawdę, nie wyobrażam sobie, żeby mieli ją teraz przenieść w inne miejsce.

61% Polaków nie czyta . W grupie 15-19 lat nie czyta 37%, a wśród dzieci statystyki są jeszcze lepsze…

Od razu co przychodzi mi na myśl, jak i potem czytając forum , również innym internautom, to , w jakich szkołach robiono te badania ? W jakich środowiskach , w śród jakich nastolatków ? Czy NAPRAWDĘ jest tak ŹLE. Czy tu chodzi ogólnie o nie czytanie czy nie czytanie lektur ?, Czy to możliwe, że tak mało osób sięga po książki?
Myślę, o ludziach z mojej klasy… liceum przeciętne, także nie jest to żaden skrajny przypadek. Przebiegam myślami po liście osób i jakoś nie wierze w statystyki … Czy aby kampania przeciwko ustawie była lekko naciągana ? Dadzą statystyki , w które słabo chce się wierzyć co  przyciągniecie ludzi . Zresztą, jaki by nie był cel autorów tej akcji, zamykanie bibliotek szkolnych jest co najmniej dziwnym pomysłem. Wyobrażacie sobie szkołę bez biblioteki szkolnej ? Gdzie na przerwie , możecie podskoczyć po lekturę , która będzie za chwilę omawiana na polskim ? W klasie maturalnej można zauważyć dość śmieszną rzecz, jaka książka by nie była ciekawa czy nudna, cienka czy gruba i tak na czas przeczyta ją tylko kilka osób. Mnie nigdy nie było spieszno do lektur, sama wolałam wybrać sobie książkę , którą mam ochotę przeczytać. Zawsze do szkolnej biblioteki mam dłuuuuugą drogę, tym bardziej dłuższa by była, gdybym musiała iść do miejskiej biblioteki, żeby ją wypożyczyć ,co równoznaczne było by , że raczej na 99% bym jej nie przeczytała, co z kolei przyczyniło by się , że statystyki wyglądają jak wyglądają.
To moja opinia na ten temat, postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i zachęcam każdego do zajerzania na stronę akcji stop likwidacji bibliotek .

______________________________
Na dworze nie zapowiada się na wiosnę, za to mój parapecik jest bardzo przyjemną namiastką tego na co każdy z Nas chyba czeka :)


poniedziałek, 11 marca 2013

woda różana

Z racji na to, że w szkole mamy rekolekcje, mam troszkę więcej czasu i postanowiłam poświęcić chwilę na blogowanie. Dziś troszkę o wodzie różanej.

Czym jest woda różana ?

Woda różana, jest to produkt uboczny wytwarzania olejku, który znajduje zastosowanie w kosmetyce, aromaterapii, a także kuchni jaki o dziwo w obrzędach religijnych.



Woda różana - zastosowania.

Zastosowań wody różanej jest baaardzo dużo. Ceni się ją przede wszystkim za naturalność i delikatność działania. Można stosować ją jako tonik, dodatek do kremów czy balsamów. Również można wykorzystać ją do kąpieli jako olejek eteryczny. W Azji, woda różana służy jako dodatek przy wytwarzaniu deserów, czy gotowaniu mięs już od wieków. Najbardziej znanymi potrawami, które wykorzystują wodę różaną, są min. popularny również u nas marcepan.

Cera sucha i dojrzała 

Cera sucha i dojrzała mają  pewne wspólne cechy, które sprawiają, że można stosować do nich podobne kosmetyki. Obie cery są wrażliwe i delikatne, a woda różana nie podrażnia ich tak jak inne kosmetyki, wręcz przeciwnie – zapewnia dobre nawilżenie i ochroni przed nadmiernym wysuszaniem. Poprawia również mikrokrążenie w skórze co wzmacnia jej strukturę, nadając gładkość i elastyczność.


Cera tłusta i trądzikowa

Woda różana, ze względu na zawartość olejków eterycznych, ma korzystne działanie dla posiadaczy osób borykających się z problemem cery tłustej i trądzikowej. Wykazuje bowiem właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, dodatkowo sprzyja zwężaniu się porów skórnych oraz pomaga uregulować pracę gruczołów łojowych, zmniejszając ilość wydzielanego sebum. To kojące i odświeżające działanie jest przydatne również w przypadku
 podrażnień skóry wywołanych nadmiernym opalaniem,

czy oddziaływaniem mrozu na skórę.

                                                                                     Pielęgnacja włosów

Woda różana sprawdza się nie tylko w pielęgnacji cery, ale również i włosów ;) – szczególnie tych wysuszonych i zniszczonych, na przykład farbowaniem czy innymi zabiegami ingerującymi w strukturę włosa. Wodę różaną możemy zmieszać z innymi odżywkami lub maskami, wzbogacając ich skład, albo samodzielnie, jako płukankę, po umyciu włosów szamponem. Niektórzy wspominają również o stosowaniu wody różanej jako swoistych perfum do włosów, które są w stanie długo zachować zapach róży jaki nadaje im woda.



Moje przemyślenia, cena , gdzie kupić ? 

Po przeczytaniu właściwości wody różanej jestem zachwycona
 i pierwsze co zrobiłam zaczęłam szukać opinii innych dziewczyn na ten temat.
Moje przypuszczenia się sprawdziły, większość wyraża się baaardzo
 pozytywnie na jej temat, dlatego moja buteleczka już do mnie idzie :)
 Tak więc czekam na kuriera z niecierpliwością , bo mam ogromną nadzieję ,
 że idealnie sprawdzi się w roli naturalnego toniku.
Gdzie możecie ją dostać i za ile ?
To co ja znalzłam w sieci to zazwyczaj woda z firmy Dabur.
Cena za 250 ml to 9,50 zł.
Czyli bardzo mało jeżeli chodzi o produkt o tak szerokim zastosowaniu.
Ja swoją kupiłam na stornie alledrogeria.pl .
Spodziewajcie się , że za kilka tygodni napiszę jak u mnie się sprawiła :))

Ja tymczasem zabieram się za ksiązkę do prezentacji maturalnej....

wtorek, 5 marca 2013

Ooh. Can I be close to you?

Dziś nic związanego z kosmetykami :)
Na pewno macie tak, że kiedy dorwiecie się do jakiejś piosenki, w której zakochujecie się od pierwszego usłyszenia, słuchacie jej w koło . Ja też tak mam. I dziś tą piosenką jest `Bloom` The Paper Kites.
super klimat, spokojna , nastrojowa. W sam raz na taki dzień jak dziś. Miłego słuchania , a ja tymczasem uciekam do nauki chemii :)
 xoxo
Inka

poniedziałek, 4 marca 2013

ahhh te kosmetyki....

Dziś przychodzę do Was, z kilkoma recenzjami .
Na pierwszy ogień bronzer firmy KOBO `sun bronzing powder` kolor 306 egiptian sand. 

















Cena ok . 20 zł :)
Co mówi producent ? 
 Jedwabisty, brązujący puder w kamieniu nadaje skórze świeży, złocisto-brązowy odcień - bez opalania. Cera sprawia wrażenie muśniętej słońcem. Idealny do rozświetlania skóry opalonej lub podkreślenia kolorytu. Polecany do twarzy, dekoltu i ramion.




Plusy :
+ cena
+  solidne i bardzo eleganckie opakowanie z lusterkiem
+ kolor, na początku wydawał mi się bardzo ciemny, natomiast po nałożeniu jest świetny , zawiera delikatne drobinki,które nie są  jednak nachalne i przy dziennym świetle praktycznie ich nie widać
+ trwały ; przy mojej tłustej cerze , każdy tego typu produkt znika po kilku godzinach natomiast ten bronzer utrzymuje się mi na buźce cały dzień
Minusy:
Ja takowych nie dostrzegam , jedyne co, to dla osób z jaśniejszą karnacją zalecałabym ostrożność w nakładaniu , ponieważ można zrobić sobie krzywdę .

Kolejny produkt, a raczej bubel, na który wydałam prawie 30 zł, to bardzo rozreklamowany produkt marki Rimmel ` Apocalips` mój w kolorku 600 NUDE . Nigdy nie zawiodłam się na żadnym produkcie kosmetycznym do ust jak na tym.... Co skusiło mnie do zakupu tego produktu ? Reklamy, kilka niezłych opinii , które przeczytałam .


Opis producenta :
No więc tak opakowanie bardzo mi się spodobało , aplikator też super i to tyle jeśli chodziło by o plusy.
 W drogerii ,kiedy testowałam kolor na dłoni super, natomiast na ustach porażka! Efekt spirzchniętych ust , ohyda po prostu. Nie wiem czy to wina tego koloru , czy moich ust ( chociaż specjalnie poprosiłam koleżankę , żeby sprawdziła czy na jej ustach robi to samo - robiło ) Na pewno nie kupię ponownie tego produktu i żałuję wydanych pieniędzy.

Na koniec opowiem troszkę o nowym mydełku , które dostałam z Egiptu. Jest to mydło 100% oliwy z oliwek i mielonych migdałów. Cudownie oczyszcza moją cerę, nawilża . Jest bardzo delikatne i nie podrażnia mi skóry . Jak na razie za wcześnie żeby powiedzieć coś więcej , ale chyba się polubimy :)))
___________________
Zdecydowanie czuję wiosnę, jednakże przeraża mnie ta myśl , że niedługo matura :<<<<<<<

Miłego wieczoru kochani ! :*

piątek, 1 marca 2013

wypadało by coś napisać...

`Wypadało by coś napisać...` chyba setki razy powtarzałam sobie to zdanie, przez ostatnie tygodnie ale jakoś nie mogłam się do tego zabrać. Wiosna zbliża się do nas małymi kroczkami a co w związku z tym ? MATURA , a z maturą koncert BEYONCE <333 tak więc nie rozpaczam , nie histeryzuję, tylko staram się zapędzić moje leniwe JA do nauki , do zrobienia czegokolwiek , co pomogło by mi na egzaminach... w końcu Poznań czeka. Obiecuję , ze jak skończy się to całe szaleństwo w maju, to zajmę się w 100% tym blogiem. Na chwilę obecną , niestety nie mam na to czasu. Co jakiś czas na pewno coś się tu pojawi , dlatego zaglądajcie :)
Od dziś zaczynam test kremów BB , jak sprawdzą się na mojej cerze ? Czy będę zadowolona ? Zaczynam od tych drogeryjnych ... na pierwszy ogień idzie Rimmel i Maybeliine ,  cudów się nie spodziewam, w sumie to nie wiem czego mam się spodziewać... Na pewno dam Wam znać co o nich myślę :)

Mówiłam już, że kocham paletke Naked 2 ? :> 
 (makijaż ze zdjęcia wykonanyw całości paletą naked 2)

____________________
Miłego weekendu kochani ! :*